Ekstremalna Droga Krzyżowa na Świętą Górę w Lubawce

23 lutego -w II piątek Wielkiego Postu – ks. Paweł Adres zorganizował kolejną Ekstremalną Drogę Krzyżową. Tym razem 45 osób udało się na Świętą Górę (701 m n.p.m.) w Lubawce. Na jej stromym, leśnym zboczu rozlokowane są pocysterskie kapliczki Drogi Krzyżowej; większość z nich pochodzi z początków XIX wieku. Niestety, kaplice popadły w ruinę a z dawnego wyposażenia pozostały jedynie fragmenty malowideł na ścianach i nieliczne uszkodzone figury. Przejściewieczorem stromą, wąską i miejscami oblodzoną trasą lubawskiej kalwarii stało się niezwykłym przeżyciem- nie tylko religijnym. Sprzyjały temu  rozważania p.t. „Męska Strona Rzeczywistości”, które opracował m.in. ks. Jacek Wiosna Stryczek- pomysłodawca „Szlachetnej Paczki” i Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w Polsce. Do refleksji skłaniały pytania: Czy jestem gotów, żeby pokazać światu jakie mam wartości? Czy mam siłę do tego, żeby powiedzieć wprost: Mam zasady, jestem wierzący i dobrze mi z tym? Co zrobię w chwili próby?Umiesz tak? Kiedy plują, kopią, upokarzają, odzierają z szat – milczeć, powiedzieć: przebaczam, przyjmuję.Siła faceta nie drzemie w jego mięśniach, ale w jego mądrości, w umiejętnym szacowaniu tego, co przyniesie większe owoce: Krzyk i walka o swoje czy pokorne, ale zdecydowane i pełne odwagi biorę to na klatę. Nie słowa, ale czyny!Jeśli liczysz na to, że Pan Bóg ochroni Cię przed nieszczęściami i cierpieniem, to jesteś głupi. Swojego umiłowanego Syna nie uchronił, dlaczego miałby Ciebie?A śmierć istnieje. Jest faktem. Cierpienie istnieje. Syn Boga cierpi i umiera. I jego śmierć jest faktem.

Facet powinien kierować się w życiu słowami Jezusa, ale czerpać także z postaw prezentowanych przez Maryję – matkę. Matka to osoba, która Cię nie zawiedzie i nie pozostawi samemu sobie – możesz być tego pewien. Pójdzie za tobą na śmierć... A gdy zdarzy się tak, że na ziemi ci jej zabraknie, wiedz, że ta w niebie będzie przy tobie. Czy potrafisz tak jak Ona wytrwać przy drugim człowieku, być z nim nie tylko w chwilach radości, ale przede wszystkim, gdy wszystko wali się na głowę, czy tchórzysz, gdy tylko pojawiają się trudności? Umiesz być odpowiedzialny za drugiego?

Grób jest symbolem takiego etapu w życiu, który został ostatecznie zakończony. Zakończenie polega na tym, że to, czego doświadczyłem, zmieniło mnie na plus lub minus, ale jest już za mną i w pełni akceptuję ten fakt, nie wracam i nie rozpamiętuję. Z doświadczenia jednak wiem, jak trudne jest składanie do grobu  tego, co przeżyłem. I nie ma znaczenia, czy dany etap związany jest z pozytywnymi czy negatywnymi doświadczeniami. Nasza historia przeszkadza bardzo w tym, żeby iść do przodu i nie oglądać się na to, co było.

Ze złożeniem do grobu kojarzy się zdanie, że miarą wielkości człowieka jest największe wyzwanie jakie podjął i wygrał. W zdaniu tym zapisana jest ciągła potrzeba podejmowania wyzwań, konfrontowania się. Nie można raz wygrać wyzwania, a później trwać w tej euforii przez długi okres, ponieważ oznacza to równię pochyłą dla naszego charakteru. Każde – wygrane czy przegrane wyzwanie – trzeba jak najszybciej właśnie złożyć do grobu, wyciągnąć wnioski i iść dalej, podejmować kolejne jeszcze większe wyzwania.

Największą wartością w spotkaniu jest odkrycie dobra w drugim człowieku i jego potencjału, czasem gdzieś głęboko ukrytego. Jak tego dokonywać w swoim życiu?  Nie można stworzyć wokół siebie miejsca dla innych, jeśli siedzi się w swoim świecie przekonań. Przecież to relacje z innymi pokazują to, jakimi jesteśmy naprawdę.

TO SIĘ DZIEJE NAPRAWDĘ. Tu chodzi o prawdziwe życie. Twoje życie. A jeśli Ty wygrasz swoje życie, zwycięzców będzie więcej. WALCZ. Jesteś stworzony do walki. Twoje życie nie jest największą wartością. ODKRYWAJ wartości, dla których warto oddać życie. Oddaj życie, by ZMARTWYCHWSTAĆ. I żyć naprawdę. (z rozważań EDK 2015)